Powrót | Nowości Założyciel | Sylwetki | Serce Jezusa | Nauka społ. | Kazania o o. Dehonie

Paul J. McGuire SCJ

Chrystologia sercańskich konstytucji

I. Chrystologia Konstytucji

Czym jest "przybliżenie się do tajemnicy Chrystusa" w ujęciu naszych aktualnych Konstytucji? Innymi słowy, jak podchodzą one do Chrystusa, rozumieją Go, przedstawiają Go naszej uwadze?

Przede wszystkim powinniśmy zauważyć imiona lub tytuły najczęściej Mu przypisywane: Jezus, Chrystus i Pan. Występują one pojedynczo lub w zestawieniu około 90 razy. Nie wydaje się, aby te użycia miały jakieś specjalne teologiczne znaczenie; jest to tylko sposób identyfikowania Tego, który jest w centrum naszej wiary. Inne tytuły stosowane są ze zmieniającym się stopniem teologicznej ważności. Odnosi się do Niego w aspekcie Jego "serca" 8 razy. Został wprost określony jako "syn" 5 razy, a po jednym razie jako: "Syn Człowieczy", "Nowy Adam", "Nowy Człowiek", "Pierwszy, Ostatni, Żyjący", "Ukrzyżowany", "Sługa" i "Mistrz".

Tak jak pożyteczne jest skatalogowanie tytułów nadanych Jezusowi, tak równie pouczające jest zauważenie Jego zajęć i postaw. Opisany jest jako kochający swojego Ojca i wszystkich ludzi, jako posłuszny i poddany, jako dający siebie w ofierze, jako jednoczący, odnawiający, odradzający, stwarzający na nowo, przywracający, budujący, przemieniający i wyzwalający.

Pouczające jest także odnotowanie biblijnych źródeł, które dostarczają danych Konstytucjom. Występują 33 bezpośrednie cytaty z Nowego Testamentu i 26 innych cytatów, na całkowitą liczbę 59 biblijnych odnośników. Można być zaskoczonym odkrywając, że jest 25 odsyłaczy do listów Pawłowych (tj. ponad 40% wszystkich biblijnych odnośników). Jest 10 odniesień do pism Janowych; "sint unum" z J 17,11 jest cytowane 3 razy. Istnieje 17 odniesień do Ewangelii synoptycznych i do Dziejów Apostolskich. Pięć odniesień jest do Listu do Hebrajczyków, z których 4 to "ecce venio" z Hbr 10,7. Cytowane są wreszcie po jednym razie Apokalipsa św. Jana i 1 List św. Piotra.

Po skatalogowaniu imion i tytułów Jezusa, tak jak są one użyte w  Konstytucjach, następną rzeczą do zrobienia jest zauważenie i wytłumaczenie tego, czego brak. Tytuł "Najświętsze Serce" nie występuje; Jezus nigdy nie jest nazwany tym imieniem w Konstytucjach. Nigdy nie zwraca się do Jezusa jako "Najświętszego Serca". Jedynym miejscem, gdzie słowa "Najświętsze Serce" występują w Konstytucjach, jest oficjalna nazwa Zgromadzenia: "Zgromadzenie Księży Najświętszego Serca Jezusowego" (6 razy: Konst. nr 1, 6, 8, 16, 26, 144).

Pominięcie tego tytułu wydaje się wskazywać, że Konstytucje uczestniczą w historycznej debacie na temat rozumienia nabożeństwa do Bożego Serca. Z jednej strony znajduje się Auguste Hamon z prestiżowym Dictionnaire de spiritualité, który utrzymuje, iż kult Najśw. Serca jest nieznany Biblii i pierwszym chrześcijańskim wiekom. Przez długi czas, pozostał prywatnym nabożeństwem, jedynie stopniowo zyskującym wyznawców, i w końcu wyłonił się w publicznej czci Kościoła. Według tego punktu widzenia, "z nabożeństwem do Najśw. Serca mamy do czynienia tylko tam, gdzie cielesne serce Jezusa jawi się jako symbol Jego miłości"[1]. Tak więc chrystologia Najśw. Serca występuje tylko tam, gdzie jest nabożeństwo do Chrystusa w aspekcie Jego serca.

Odmienny punkt widzenia, reprezentowany przez jezuitów braci Karla i Hugo Rahnerów, dowodzi, że podstawy dla nabożeństwa do Najśw. Serca odnajdujemy w Piśmie świętym i pismach Ojców Kościoła, choć nie jest ono wprost określane przez ten tytuł. Faktycznie, obecność teologii Najśw. Serca nie zależy od kilku rzadkich odniesień do "serca" w wymienionych pismach. Hugo i Karl Rahnerowie twierdzą, iż podstawowe przesłanie chrystologii Najśw. Serca i jego centralne wyobrażenie są zawarte w Biblii, i że Ojcowie Kościoła dodatkowo przyczynili się do jej rozwoju.

Nasze Konstytucje idą za tym drugim podejściem. Innymi słowy, z punktu widzenia Konstytucji teologia kultu Najśw. Serca Jezusowego jest specyficznym wyrazem głębszego i stałego chrześcijańskiego wierzenia. Nie jest ona zależna od prywatnego objawienia czy duchowości, która rozwinęła się w pewnym okresie historii. To, co stało się znane jako ludowe nabożeństwo do Bożego Serca w XVII i XVIII wieku, było po prostu czasowym wyrazem centralnego, nieredukowalnego elementu chrześcijaństwa, to znaczy afirmacji miłości Boga. Poprzez większą część swojej historii chrześcijaństwo utrzymywało, że najpotężniejszą siłą w świecie jest Boża miłość; to miłość nie może być przezwyciężona, chociaż człowiek w swojej wolności może stawiać jej opór. Jest zaofiarowaniem daru, który w pełni jest darmowy i jednocześnie uniwersalny. Miłość jest w sposób efektywny przedstawiona wszystkim ludziom jako jedyna rzecz konieczna dla ich doskonałości. Nabożeństwo do Serca Jezusowego stanowi historyczny przykład tego podstawowego pojęcia chrześcijaństwa: proklamuje, że Bóg łaskawie wchodzi w relację z nami, ofiarując nam udział w swoim życiu, które jest miłością. Ta prawda leży u podstaw chrześcijaństwa i jest potwierdzona w każdym innym stwierdzeniu wiary. Chrześcijaństwo zaczyna się i kończy na Bożym darze z siebie samego dla Jego stworzenia. Jak powiedział umierający ksiądz w powieści Bernanosa, wszystko jest łaską ("Tout est grâce"). Takie podejście do Chrystusa zostało rozwinięte w naszych Konstytucjach: skupiają się na całym Jego życiu, a w szczególności na ostatnich chwilach, rozumianych jako doskonały wyraz Jego miłości do Boga oraz  Jego i Ojca miłości względem nas.

Teologia Bożego Serca, tak jak jest przedstawiona w naszych Konstytucjach, bierze swój początek z obrazu przebitego boku Chrystusa u J 19,31-37. W nr. 2. Konstytucji czytamy, że "otwarty Bok i przebite Serce Zbawiciela" są najbardziej znaczącym wyrazem aktywnej obecności Bożej miłości. A w nr. 21.: "W otwartym Boku Ukrzyżowanego, razem ze św. Janem, widzimy znak [Chrystusowej] miłości". Teologia Bożego Serca jest teologią przebitego boku, a więc poprawne jego rozumienie wymaga studium jego miejsca w kontekście całościowego Janowego zamiaru.


[1] Auguste Hamon, "Coeur (Sacré)", Dictionnaire de spiritualité. Vol. 2. Paris: Beauchesne, 1953, col. 1026.